Wypowiedzi po meczu LKS Czaniec - BKS Stal
O komentarz do spotkania LKS Czaniec - BKS Stal poprosiliśmy bramkarza z Czańca Pawła Górę i trenera bialskiej Stali Jana Furlepę.
Paweł Góra (były bramkarz BKS Stal, a obecnie piłkarz LKS Czaniec): Szkoda, że nie zagrałem z moim byłym klubem od pierwszej minuty, ale myślę, że te moje 70 minut można ocenić pozytywnie. Na pewno pomogło mi to, że w pierwszej połowie nie było dużo sytuacji do obrony i miałem czas się rozgrzać. Raczej nie pomagało to, że znałem niektórych piłkarzy BKS, poza tym w bialskim klubie gra sporo nowych graczy. Zdobyty jeden punkt u siebie to raczej strata dwóch punktów. Szkoda, że te punkty uciekły.
Jan Furlepa (trener BKS Stal): Myślę, że trzeba było ten mecz rozstrzygnąć w pierwszych dwudziestu minutach. Mieliśmy wtedy trzy świetne okazje do zdobycia gola, a wykorzystaliśmy tylko jedną. Kontrolowaliśmy mecz do 20. minuty i nagle po stracie gola zaczęliśmy grać zupełnie inaczej niż na początku. Tak jakbyśmy stracili całą pewność siebie. Nie wiem, dlaczego tak się stało. Była walka, ale niewiele z niej wynikało. W nasze poczynania wkradła się nerwowość, która nie pomagała. Nikt nie lubi remisować, tym bardziej ja, ale trzeba ten wynik przyjąć z pokorą. Po 6. kolejkach mamy 11 punktów i gramy dalej. Teraz wreszcie zagramy u siebie, bo przecież ostatni mecz jako gospodarze zagraliśmy na Górce.







